Powiązania między problemami pleców a duszą


Lumbago to choroba, która dotyka co 3-4 osobę w grupie wiekowej 20-50 lat, a po 50. roku życia prawie co druga osoba odczuwa lub ma bóle pleców. Innymi słowy, jest to zaburzenie układu mięśniowo-szkieletowego dotykające wiele osób. Jako psychiatra (i neurolog) zadaję sobie pytanie: Czy w przypadku lumbago zawsze „tylko” nasz kręgosłup jest obciążony i bolesny? A może nasza dusza jest również „obciążona”, nasza dusza jest również przeciążona i zraniona? Wśród wielu przyczyn lumbago (przeziębienie, nieprawidłowy ruch, zużycie, zwapnienie, przepuklina dysku, nowotwory itp.) omówiłbym teraz tylko powiązania między dolegliwościami kręgosłupa a stresem. Często trudno jest żyć z lumbago, ponieważ intensywność bólu pogarsza komfort i jakość życia chorej osoby. Silny i intensywny ból często powoduje absencję w pracy (przymusowe zwolnienia lekarskie), dlatego też jego skutki społeczne i ekonomiczne są istotne także współcześnie.

Kobieta siedzi na łóżku, odczuwa ból dolnej części pleców i wygląda źle


Kręgosłup składa się z

  • kręgów kostnych,
  • krążków międzykręgowych,
  • więzadeł utrzymujących kręgi,
  • i mięśni

.


Ta elastyczna, ale solidna konstrukcja umożliwia zmianę pozycji ciała i jednocześnie podtrzymuje tułów i głowę. Jest jednak poddawany dużym obciążeniom. Szczególnie przy noszeniu dużych ciężarów (nadwaga lub obciążenie emocjonalne…) powoduje to zwiększone obciążenie i tak już przeciążonego odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa. Kręgosłup jest wrażliwy na przeziębienia spowodowane nagłym ochłodzeniem, ale także na urazy emocjonalne i chroniczny stres. W takich przypadkach mogą wystąpić bóle i skurcze mięśni.


Jedną (i dość częstą) przyczyną jest przeciążenie wynikające z braku ruchu spowodowanego siedzącą pracą i stresującym trybem życia. Jako psychiatra podkreślałbym teraz znaczenie stresu. Kiedy jesteśmy bardziej zestresowani i napięci, nie tylko nasz umysł się napina, ale nasze mięśnie również stają się napięte. Jest to najbardziej widoczne w grupie mięśni wzdłuż kręgosłupa. Innymi słowy, stres odgrywa główną rolę w rozwoju większości przypadków lumbago, przeciążenia psychicznego.

Ze względu na obciążenie najczęstsze są przede wszystkim choroby kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego; ta sekcja jest najbardziej narażona, do czego w ogromnym stopniu przyczynia się nasz nowoczesny siedzący tryb życia i praca wykonywana głównie w pozycji siedzącej w nieprawidłowej postawie. Nie mówiąc już o osobach, które ze względu na swoją pracę muszą jeździć samochodem przez kilka (lub kilkadziesiąt) godzin dziennie. Oni – i ich kręgosłup – poddawani są wzmożonemu obciążeniu fizycznemu i psychicznemu. Thorwald Dethlefsen i Rüdiger Dahlke twierdzą, że osoby, które dźwigają na plecach zbyt duży ciężar, nie zdając sobie z tego sprawy, odczuwają ucisk na poziomie ciała w postaci bólu krążków międzykręgowych. Pacjent zmuszony jest odpocząć (a więc „odsunąć się od ruchu ulicznego”, czyli od stresującej codzienności) – gdyż każdemu ruchowi, każdej czynności towarzyszy ból. Leki przeciwbólowe są jedynie rozwiązaniem objawowym, gdyż jedynie maskują i sprawiają, że ból jest bardziej znośny.

W takich chwilach warto zadać sobie pytanie: Co do tego doprowadziło? Dlaczego wzięliśmy na siebie tak wiele? Dlaczego taki ciężar ciąży na naszej duszy? Przeciążenie, przeciążenie?


Nadmierne zaangażowanie zawsze ma na celu wydawanie się na zewnątrz wielkim i zdolnym, dlatego osoba rekompensuje swój kompleks niższości działaniami. Chcą coś sobie udowodnić. Pytanie tylko co? i dlaczego? (Być może być rozpoznanym, może być kochanym?) Oczywiście jest to zła droga do znalezienia miłości.


„Funkcją krążka międzykręgowego jest zapewnienie mobilności i elastyczności. Jeśli krążek zostanie uwięziony lub ściśnięty pomiędzy splatającymi się kręgami, nasza postawa staje się sztywna i nieruchoma, często zamrożona w osobliwej pozycji. Ta sama korelacja dotyczy sfery psychologicznej. Jeśli ktoś jest „sztywne”, pozbawione otwartości i mobilności – ich wewnętrzne „ja” jest nieruchome, unieruchomione w jakiejś szczególnej wewnętrznej postawie lub sytuacji.” – pisze Dethlefsen.


To oczywiście tylko mały przedsmak podejścia psychologicznego. W przypadku poważnych dolegliwości lumbago – które mogą być naturalnie spowodowane wieloma innymi czynnikami, obok/poprzez przeciążenie psychiczne – np. zmęczenie, stany zapalne, osteoporoza, nowotwory, ból promieniujący z chorób narządów jamy brzusznej itp.… – konieczne jest poważne badanie.

Nie można zapobiec objawom zwyrodnieniowym związanym ze starzeniem się, ale można je opóźnić i spowolnić. Wiele zależy od nas samych, naszego stylu życia i tego, ile uwagi poświęcamy utrzymaniu integralności naszego kręgosłupa. Jak we wszystkim, również i tutaj profilaktyka jest „najtańszym” rozwiązaniem. Jeśli dusza tak bardzo oddziałuje na ciało, to sytuacja odwrotna również jest
prawda.

Starsza para z matami do jogi w rękach, temat to znaczenie fizjoterapii również w starszym wieku

  • unikaj nagłych, nieprawidłowych ruchów, zwłaszcza podczas podnoszenia ciężkich przedmiotów z pozycji zgiętej, zwracaj większą uwagę na ruch (np. podnosząc ciężki przedmiot, ugnij kolana i trzymaj plecy prosto!)
  • osoby, które przez dłuższy czas wykonują pracę siedzącą, powinny często zmieniać swoją postawę
  • znalezienie odpowiednich mebli do siedzenia jest ważne. Wybierz taki, który stabilnie podtrzymuje plecy!
  • jeśli to możliwe, unikaj przeciągów, klimatyzacji, przeziębienia, zimnej
  • popływajmy!
  • uprawiajmy sport, a przynajmniej ruszajmy się (ale pamiętajmy o rozgrzaniu mięśni)
  • odprężmy się!
  • pospacerujmy na świeżym powietrzu – na prostych kręgosłupa!
  • problemom z kręgosłupem często można zapobiec wybierając odpowiednie łóżko, niezbyt miękki materac
  • ma znaczenie na jakich meblach siedzimy cały dzień w pracy
  • ważna jest konstrukcja naszego fotelika, jeśli dużo jeździmy
  • bardzo pomaga zarówno w pracy, jak i
    w samochodzie, dobra jakość poduszka klinowa, samochodowe podparcie lędźwiowe, poduszka cylindryczna, która
    podtrzymuje kręgosłup
  • Poza tym wszystkim: myślmy pozytywnie!

  • Nauczmy się radzić sobie ze stresem, nauczmy się stawiać czoła naszym nierozwiązanym problemom, naszym obciążeniom emocjonalnym, „emocjonalnym
    z nasze „garby”. Jeśli to się powiedzie, nasze fizyczne „garby” i dolegliwości również zmniejszą się i złagodzą.

Dr Gőgh Edytuj neurolog, szef psychiatry lekarz

www.psnatura.sokoldal.hu